ŻÓŁTA LINIA

Kogo to obchodzi! Pojeździsz to wyczujesz! Skoro światło się nie zmienia to chyba nie będziesz stał tutaj bez końca…To tylko niektóre takie lub podobne odpowiedzi instruktorów i patronów próbujących na początku naszej przygody zrobić z nas motorniczych, a także próbując nam wytłumaczyć że tam jest/była żółta linia. Może podzielicie mój pogląd (lub też nie) , ale nam „młodym” motorowym owa tytułowa ŻÓŁTA LINIA bardzo ułatwiłaby codzienne zawodowe życie. No właśnie, ułatwiłaby gdyby była :-). Jazdy na kursie szkoleniowym plus godziny z patronem to chyba z punktu widzenia „żółtodzioba” niezbyt dużo żeby tak od razu wszystkie te miejsca zapamiętać. Czy problemem byłoby odświeżenie tych wszystkich miejsc? Czy są to czynności wykraczające poza zakres odpowiedzialnych za ten stan rzeczy służb? Nie sądzę i wydaję mi się, że wszyscy „młodzi” motorniczowie myślą podobnie. Może warto to zmienić? Dla doświadczonych kierujących tramwajem powyższe nie stanowi absolutnie problemu, my „świeżynki” tracimy czas w rozkładzie, nerwy i dodatkowy stres, zanim zakodujemy i wyczujemy praktycznie temat. Cierpią po części pasażerowie którzy zerkają z niepokojem na zegarki, dlaczego jest opóźnienie. Może się to przyczyniać do negatywnego postrzegania wizerunku firmy ;-). Przecież nam wszystkim, zwłaszcza „młodych stażem” zależy na czymś zupełnie odwrotnym. Chcemy jak najszybciej być DOŚWIADCZENI, czuć że nikt z starszych kolegów stojąc za naszym tramwajem siermiężnie nie przeklina, przy okazji notując numer linii i pojazdu aby przy pierwszej możliwej okazji face-to-face przekazać nam co o nas myślą.

ŻÓŁTA LINIA, ehhh pewnie gdyby na poznańskim torowisku się ponownie pojawiła wywołałaby wśród nowych motorowych akceptację i entuzjazm. Czy problem jest błahostką? Odchodzi coraz więcej zasłużonej kadry motorniczej na wypracowane świadczenia. Motorniczych brakuje, z czasem pojawiać się ich będzie coraz więcej. Kolejne inwestycje w planowany rozwój infrastruktury ( min.trasa do Naramowic, nitka do Unii Lubelskiej, może kiedyś wykorzystanie torowiska kolejowego wzdłuż ulicy Dymka do wysokości osiedla Przemysława i inne) spowoduje, że nas młodych i nieopierzonych będzie docelowo przybywać!

Jeżeli jednak z jakiś powodów jest to temat nie do ruszenia, np.: koszty ( żółta farba, pędzel + robocizna ) to chętnie deklaruję swój wolontariat w tym zakresie. Zawsze chciałem w miarę wygospodarowanego wolnego czasu spróbować pomagać innym, ale nie widzę problemu aby rozpocząć przygodę społecznika z pędzlem w ręku! :-). Wszystkim młodym stażem dla których być może jest to także problem życzę aby w niedalekiej przyszłości odświeżana cyklicznie ŻÓŁTA LINIA  „biła” po oczach!


Dodane 02.03.2018

Z uwagi na liczne pytania mailowe czym jest ŻÓŁTA LINIA, temat uzupełniam. Faktycznie w moim pierwszym tekście nie podałem żadnych informacji i definicji. Jako usprawiedliwienie napiszę iż owy tekst był pisany z myślą o “branżowcach” a nie cywilach dlatego takie uproszczenia i brak dodatkowych objaśnień. Cieszę się, że mój czytelnik jest dociekliwy…Dodam jeszcze, że nie chciałem zmieniać oryginalnego tekstu, a gdy był pisany nawet przez myśl mi nie przeszło, że będzie istniał blog tramwajowy. O opracowanie definicji przystępnej i zrozumiałej dla wszystkich poprosiłem kolegę Grzegorza Jakubowskiego :

Co to jest ta żółta linia. To jest linia, do której na przystanku należy podjechać przodem tramwaju (zderzakiem). Po wymianie pasażerów i zamknięciu drzwi należy włączyć TRACK na wprost, jeżeli nie zmieniamy kierunku jazdy, lub prawo / lewo, jeżeli mamy skręcić. Działanie to powoduje reakcję sterownika sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu lub przejściu przez torowisko. Obecnie żółta linia w wielu miejscach straciła znaczenie, ponieważ wprowadzono nowsze systemy oparte na GPS-ie i systemie VETRA, które powodują reakcję sterowników sygnalizacji. Żółta linia ma jeszcze znaczenie w ciągu ulicy Winogrady.

 

5 Responses

  1. Szkoda że nie napisał Pan czym owa rzeczowa linia jest i co sobą oznacza :/

    1. Krzysztof Żukiewicz

      No właśnie, to był pierwszy tekst, taki tylko dla…Motorniczych i Szefostwa , żeby się pośmiali, żeby odpowiednie służby – podziałali.
      Jedynie co mogłem zrobić, to odnośniki zdjęciowe przy żółtej czcionce ŻÓŁTA LINIA, chociaż w taki sposób sprawę w zrozumieniu ułatwić, by w oryginale tekstu nie zmieniać.

  2. Krzysztof

    Ogłaszam konkurs – zagadka! Niestety z wiadomych względów proszę Motorniczych i Autobusiarzy o niepodpowiadanie, nieuczestniczenie a tylko dopingowanie :-).
    To konkurs dla PASAŻERÓW :-)…tylko i wyłącznie!
    Ostatni w tekście ŻÓŁTA LINIA odnośnik wskazuje zdjęcie na którym umieszczona jest taka króciutka pomalowana na przystanku linia. Pytanie brzmi.
    Proszę podać dokładną nazwę przystanku tramwajowego na którym znajduję się ta widoczna na zdjęciu krótka żółta linia?
    Odpowiedź tylko i wyłącznie przez komentarz! Najszybsza i prawidłowa odpowiedź wygrywa!
    Nagroda, to drobiazg, nówka solidny kubeczek niekapek w barwach MPK, (swój używam już prawie rok!).
    Zwycięzca jak i pozostali uczestniczy zobaczą swoje odpowiedzi w……komentarzach. Wygranego proszę o cierpliwość i przeglądanie poczty mailowej z informacją od motorniczego Krzysztofa :-).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *