NASZA GAMMA LF 02 AC

Padło na mnie. Motorniczy o numerze 3526 rusza samodzielnie w trasę na popołudniowej zmianie. Pojazd obsługiwany to Moderus Gamma LF 02 AC. Linia numer 8, brygada 8, numer boczny pojazdu 606. Miejsce startowe – Pętla Górczyn. Przyznaję się, zauroczyła mnie ta maszyna, od pierwszego dotknięcia zadajnika
Dla nie wtajemniczonych to taki tramwajowy dżojstik, pedał gazu i hamulce w jednym.
Minęło dokładnie 6 dni od dnia szkolenia. Jakie było moje zdumienie jak na drukowanej ekspedycyjnej liście zmian zobaczyłem przy swoim numerze informacje – szkolenie Gamma! Patrzę na datę i przecieram oczy z niedowierzaniem. Szkolenie w dniu moich urodzin!!! Przypadek? Zbieg okoliczności? Nie sadzę.
Niespodzianka WIELKIEGO KALIBRU! Jak sięgam pamięcią dawno nie czułem takiej euforii. Tym bardziej, jak zrozumiałem i z żalem dotarło do mnie, że nie będę szkolony na „niebieskim prototypie”.
A tu proszę! Z przytupem i z pełnego zaskoczenia! Od razu na „ zielony liniowy”. O ważnych parametrach tego tramwaju można długo i dużo pisać. Z podstawowych technicznych ciekawostek napiszę, że Gamma to konstrukcja całościowa niskopodłogowa o długości 32 metrów. Fachowcy z Modertransu i Wydziału Maszyn Roboczych i Transportu Politechniki Poznańskiej już w 2007 roku mieli gotową Gammę. Było to 2 lata po powstaniu firmy!
Poznańska wersja Gammy jednokierunkowej posiada 5 par drzwi dwuskrzydłowych i 2 pary drzwi jednoskrzydłowych. Tramwaj ma 56 miejsc siedzących, a ogółem może pomieścić 240 osób.
Wozy wyposażone są w klimatyzację, ładowarki urządzeń mobilnych ( za „darmoszkę” ładowanie telefonu podczas jazdy ) i rozkładaną platformę oraz miejsce na wózek dziecięcy, dla osób niepełnosprawnych i na rower.
Aktualnie „szynowi pasażerowie” podróżują Gammą w Poznaniu na liniach : 16, 17, 18 oraz także z mniejszą częstotliwością na liniach 8 i 12.
Sukcesywnie pojawiające się nowe maszyny z 30 planowanych jednokierunkowych i 20 dwukierunkowych pojawiać się będą także na innych liniach i w rejonach „torowego miasta” w których jeszcze nie były 😊.
Gamma napędzana jest przez osiem silników z możliwością odzyskiwania energii przy hamowaniu. Tramwaje są wyposażone m.in. w: przetwornice statyczne w pełnej technologii SiC (węglika krzemu), falowniki trakcyjne w technologii IGBT oraz system TCMS. Nie będziemy przynudzać…

To już taki technologiczny „bełkot” 😉. Chcę się bardziej skupić na subiektywnych odczuciach i emocjach motorniczego.
Przed pojawieniem się Gammy, w moim indywidualnym rankingu Moderus Beta ciut przed Solarisem. Oczywiście po jeździe „nówką” z Biskupic Wielkopolskich bezapelacyjnie palmę pierwszeństwa z dużą przewagą przejmuje Gamma LF 02 AC.
Kompilacja tego co najlepsze z dwóch wymienionych starszych wózków, różnych firm znajduje upust w tym nowym modelu. Zapytają i słusznie zwolennicy Siemensa Combino dlaczego o tym „mercedesie” poznańskiego torowiska nie wspominam. Prosta jest na to odpowiedź. Jako pasażer Combino? Aż wysiadać się nie chce! Z pułapu motorowego, w słupkach plusów i minusów poszczególnego taboru trudny do „przełknięcia” jest brak elementarnych, podstawowych udogodnień w kabinie Siemensa: monitoringu, niezespolonego siedziska z podłokietnikiem ( w Gamma w pełni zintegrowany fotel! ) oraz brak dostępu do „świeżego powietrza”. Przelewający czarę goryczy, także brak zezwolenia dla motorniczych – wykorzystania funkcji zjazdu tramwaju z baterii akumulatora. Odwieczny “ból głowy” organów decyzyjnych. Trzymając się określonego budżetu do potrzeb, oraz procedur przetargowych etc…Czy wybrać coś ze średniej półki ale z full dodatkami czy może półka najwyższa ale w wersji podstawowej…
Mili Państwo, ceny za różne tramwaje mogą zwykłemu śmiertelnikowi przysporzyć zawroty głowy od liczby pojawiających się „0”!
Wróćmy do Gammy. Motorniczy który ma uprawnienia na jakąkolwiek Bete i Solarisa, wchodzi z marszu do tego tramwaju i jest przygotowany na „tip top”! Śmiem twierdzić, że pojechałby bez przeszkolenia 😊!
Wózki skrętne, zbierają dobrze nierówności zróżnicowanego poznańskiego torowiska, systemy hamowania wysokiej klasy i bardzo dobra widoczność dzięki ciekawej konstrukcyjnie kabinie. Oświetlenie zewnętrzne i wewnętrzne Gammy to przyciągające wzrok elementy wizualne ale trzeba dodać, sprawdzające się w praktyce. Kabina motorniczego. Z pulpitu przyciskiem wysuwana przednia roleta przeciwsłoneczna, dodatkowo dwie boczne – mechaniczne. Fotel. Jedno słowo – szaleństwo! W pozytywnym aspekcie rzecz jasna. Mnogość ustawień rozpieszcza. Automatyczne przyciski regulujące kształt oparcia w części lędźwiowej, kolejne „buttony” to „+” i „-” czyli pneumatyczne podnoszenie lub opuszczanie siedziska przy pomocy sprężarki powietrza! Regulacje mechaniczne dźwigniowe wydzielają cześć siedziskową i oparcie z możliwością ustawienia w swoich preferencjach. Można także inną dźwignią regulować kąt pochylenia całego fotela ( siedzisko + oparcie).
Nie owijając w bawełnę – fotel wygodny i komfortowy. Po długiej zmianie przyjemne poczucie, że szybko się skończyło a na plecach i „czterech literach” zmęczenia i bólu brak 😉.
W tej kabinie „czuć” głos motorniczych i ich postulatów o logicznym rozmieszczeniu przycisków na pulpicie sterowniczym. W maksymalny sposób upraszczając pewne procedury. To wszystko tam jest. Przejrzyście, funkcjonalnie i do tego w estetyczny sposób podany! Baaa, jakby było mało, koniec noszenia swoich radioodbiorników. W górnej części kabiny wbudowane fabrycznie radio! Wystarczy wdusić przycisk startowy i ustawić swoją ulubioną stację radiową😊. Cymes!
Tak, już słyszę ten chór MALKONTENTÓW!! A że to lepiej żeby było z lewej, a że tamto z prawej, że lusterko wewnętrzne w kabinie motorowego idealne… ale do poprawy fryzury i ewentualnie do przypudrowania noska…
„Pierdy-śmierdy” bo wiadomo wszystkim nie sposób dogodzić.
Co z tego, że wyczulony i irytujący „automat piasecznicy” z Bety bezpośrednio został zaklepany i w tym modelu. Czy to wada? Lepiej niech działa i wspomaga hamowanie niż miałoby być odwrotnie. Oczywiście to moja opinia. Lobbystyczny ton wpisu?  Pewnie znajdą się i tacy co i tego się doszukają. Nic skrajnie mylnego. Dzielę się swoimi subiektywnymi przemyśleniami. Z podstawowego poznańskiego taboru tramwajowego tylko Siemensa Combino „liznąłem” chwilkę na pętli. Całą resztą jeżdżę na co dzień. Ktoś powie, siusiomajtek z ciebie nie motorniczy! Co ty możesz powiedzieć po niecałych dwóch latach spędzonych na torowisku? No i po części ma rację, ale przy ocenie taboru chyba staż nie ma większego znaczenia. Tak, doświadczenie mam znikome, ale prawo do spostrzeżeń i opinii, mam jak każdy.

Szanowni Państwo! Szanowni Pasażerowie!
Po Combino i Tramino,
Gamma to kolejny tramwaj fabrycznie
całościowo niskopodłogowy
na poznańskim torowisku !
Starsza cześć pasażerów tylko przyklaśnie i bez żalu pożegna wysłużone „Helmuty” i najbardziej wyeksploatowane Konstal 105.

Na koniec taka „odczuwajka”. Po tym pierwszym samodzielnym dniu na Gammie poczułem się chyba tak jak może kiedyś WY doświadczeni stażem motorniczowie. Wtedy, kiedy po wielu latach użytkowania pojazdów typu N, przechodząc jeszcze fazę przejściową w postaci modelu 102N i 102Na. Przebyliście długą drogę kiedy pierwszy raz zasiedliście do kultowego konstalowskiego 105N i 105Na. Pewnie poczuliście to samo zasiadając w tamtym fotelu, co ja obecnie w Gammie. Wygodę, powiew świeżej technologii, wszystko pachnące nowością. Pewnie wtedy nie mieliście jeszcze świadomości, że model z Konstal-Chorzów podbije całą „tramwajową Polskę” na kilka dekad i przewozić będzie miliony pasażerów po dziś dzień!!! Czy tak też będzie z Gammą? Czas pokaże…

Zjeżdżając na zajezdnię trudno było mi się z Gammą rozstać. Pracownik serwisu pytający o stan licznika, tylko wymownie spojrzał na mnie i aż wzdrygnął:
– 6662 km. Poinformowałem.
– Wymowne te „szóstki”. Rzekł.
– Diabli mi go nadali. Nie pytaj mnie kolego ile takich „6” mam w swoim peselu! Mrugnąłem okiem na odchodne 😉

14 Responses

  1. Avatar

    Hej Krzyś.. No ja tym cudem nie śmigam, tak samo jak Solarem… Muszę uwierzyć ci na słowo ale widzac Wasze uśmiechy myślę że macie w końcu dobry tramwaj… Może wizualnie nie podoba się każdemu ale nie ocenia się książki po okładce. Tramwaj ma być przede wszystkim bezpieczny i wygodny… Myślę że taki jest.. Fajnie ze biorą pod uwagę zdanie motorniczych bo to w końcu my jesteśmy wirtuozami nastawnika… Wszystkiego dobrego z okazji urodzin i nie tylko! Do zobaczenia na szlaku… Wpatruj jak dla mnie niezawodnej Rt6 😊

    1. Krzysztof Żukiewicz

      Hej hej hej! Myszko miło, że po raz kolejny zajrzałaś. Solarisem to pewnie już nie długo i Tobie będzie dane. Wymiana taboru wymusza szkolenia i tak myślę, ze chyba ta maszyna wypłynie na szersze wody szkoleniowe bez podziału na Zajezdnie.I tak jak napisałaś, opakowanie – wizualność nowej Gammy to sprawa względna. Ile osób tyle zdań. Ja tam jeszcze “siusiomajtek” nastawnika, ale zawsze z szacunkiem to doświadczonych wirtuozów do których zalicza się na pewno już Twoja osoba i inni. Dziękuję za życzenia i oczywiście będę koleżankę wypatrywał na szlaku w “niezawodnej” Tatrze, do której notabene jako motorniczy mam największy…respekt! POZDRAWIAM 😊

  2. Avatar

    Pierwszy wpis na Pana blogu który przeczytałem “od deski do deski” powiem szczerze… lecę czytać kolejne 😇

    1. Krzysztof Żukiewicz

      Krzysztof jestem i pozwolisz, że zaproponuje przejście “na Ty”. Ucieszyłeś mnie Patryku….W pierwszych dniach kwietnia zapraszam serdecznie na bloga. Nie zdradzę, ale …BĘDZIE SIĘ DZIAŁO !!!
      Serdecznie pozdrawiam 😊😊😊

    1. Krzysztof Żukiewicz

      Witam. Już wyjaśniam w dużym uproszczeniu. Siec trakcyjna dzieli się na odcinki. Miejsce podziału oznaczone jest na sieci odpowiednim znakiem. Gdy tramwaj stanie pantografem idealnie w tym miejscu to znaczy tyle że “odcina” prąd sieciowy. Najprostszy sposób zaradzenia w takiej “nieciekawej sytuacji” jest załączenie baterii akumulatora tramwaju ( większość poznańskiego taboru posiada taką możliwość ) i zjazd z takiego miejsca celem powrotu zasilania trakcyjnego :-).

      1. Avatar

        Dziękuję za odpowiedź. A dlaczego mpk nie daje w tym motorniczym wolnej ręki? Zjazd na akumulatorach generuje jakieś dodatkowe koszty?

        1. Krzysztof Żukiewicz

          Nie chodzi o koszty. Bo takich nie ma związanych z tą czynnością. Podjęta jest decyzja ,ze przy tym taborze, z dobrodziejstwa przełączenia na zasilanie z akumulatora może korzystać tylko i wyłącznie wyspecjalizowana kadra naprawczo-serwisowa wzywana w przypadku wystąpienia takiej konieczności. Oczywiście są to nasi pracownicy. Pozdrawiam

  3. Avatar

    Witaj Krzysztofie😉i wszyscy tu zgromadzeni😊
    Trafiłeś z tematem w pierwszy dzien mojej samodzielnej jazdy tym o to wozem pięknie opisanym przez Ciebie
    G A M M A 😊
    Zostaje mi się tylko pod tymi słowami podpisać, jak dla mnie to LEPSZYCH wozów nie ma.. 😍
    Piękny i trafiony prezencik Tobie się trafił na urodzinki z pewnością na dlugo zapamietasz ten dzień ..😊zasłużyłeś SOBIE.życzę Ci co roku tak pięknych urodzin🎉🎁 szczerze polecam zasmakowania oraz odbycia kursu w wygodnym fotelu w wagonie GAMMA😀

    Pozdrawiam
    MONIKA😉

    1. Krzysztof Żukiewicz

      Witaj Moniko 😉. Cieszę się że podzielasz moja opinię i potwierdzasz głosem motorniczej spostrzeżenia zawarte w wpisie blogowym 😊. Co do prezenciku, naprawdę dawnooo nie byłem tak pozytywnie i niespodziewanie zaskoczony.
      Więc wszyscy wahający się jeszcze i niezdecydowani przyszli motorniczowie – ZAPRASZAMY! Już jeździ 14 a w niedługim czasie będzie na poznańskim torowisku 50 takich…wygodnych fotelów. Nieeee więcej, bo 20 składów tzw. dwukierunków po 2 fotele na jednym tramwaju 😊. Szanowni Czytelnicy, przyszli Motorniczowie, ta dziewczyna nie ściemnia! Jak zobaczycie uśmiechniętą od ucha do ucha Czarnule to po tym snieżnobiałym uśmiechu tej Pani nabierzecie 100% pewności, że to szczere wyznanie a nie agitacja rekrutacyjna! Bardzo dziękuję Moniko za miłe słowo i życzenia. Cieszę się każdego dnia na torowisku jak widzę nasze dzielne dziewczyny, czy brunetki, blondynki, szatynki i rudowłose, kasztanowe, platynowe, burgundowe i mysie…Wszystkie uśmiechnięte!😊😊😊

  4. Avatar

    Piękny, emocjonalny wpis. Zaprzyjaźniam się też coraz bardziej z tramwaikami jadąc bądź, to ze śrótki na Ogrody, czy spowrotem, gdyż jadąc 17 zaoszczędzam całe 2 przesiadki do domku, czy do “pracusiowania”! Jednak zawsze przywołuję na pamięć momęt gdy mi Pierniku pokazałeś pierwszy tramwaj niskopodłogowy. To dzięki Tobie przesiadłem się, i oczywiście chwalę to sobie. Pozdrawiam
    Starynietoperz

    1. Krzysztof Żukiewicz

      Cześć Marku! To się nazywa “podbieranie” pasażerów kierowcom 😉. A tak na poważnie, cieszę się bardzo, że tramwaje w już coraz to większej ilości stają się alternatywą komunikacyjną do grup społecznych dla której niska podłoga ( a także wyciągana platforma do wózków inwalidzkich ) są jedyną możliwością przemieszczania się po naszym mieście Poznań. Tak po autobusach, także tramwaje dążą wielkimi krokami do 100% niskopodłogowego taboru!
      Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia…na trasie 🙂🙂🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *