NADZÓR W RUCHU

Otwieram puszkę Pandory? Stąpam niebezpiecznie po kruchym lodzie? Wchodzę na pole minowe bez wykrywacza min? Może od razu zakręcić bębenkiem colta i zabawić się w rosyjską ruletkę? ;-). Komu podpadnę? Motorniczym czy Nadzorowi? Okaże się! Te i inne pytania cisną się z serducha na papier… Co tam i tak to napisze. Chłopaki ( dziewczyn jakoś jeszcze w terenie nie widziałem ) ja Was naprawdę lubię! :-). Od kiedy? Od kwietnia tego roku. Ponieważ? Wtedy w debiucie zasiadłem za sterami liniowca nr 12. Dlaczego? Będąc tego dnia kłębkiem nerwów i strachu zrozumiałem, że w mieście nie tylko są tramwaje. Trzeciego dnia mojej pracy, przykuły moją uwagę na mieście pojazdy służbowe Nadzoru Ruchu. Nie o samochody idzie, ale ludzi z tego pionu, piknie ubrani, wyróżniające się jaskrawo zielone koszule, wypasione czapki rogatywki, kurtki odblaskowe. Elegancja Francja! Pomyślałem. Po kilku dniach pracy, gdy poziom adrenaliny ustabilizował się do odpowiedniego zakresu, zacząłem zauważać więcej. Jeden z kolegów motorniczych jadących z naprzeciwka sugeruje mi „świętość” machając palcem ruchem okrężnym wokół głowy! Jaki ze mnie święty miarkowałem, drapiąc się po głowie. Daleko mi do aureoli boskości ;-)….mmhhh. Zrozumiałem po chwili. Na liczniku Helmuta było 30km/h, znak nad tym torowiskiem…. 30km/h :-P, a zza rogu celuje we mnie jakiś rewolwerowiec! Zapewne nie był to colt, przypominało bardziej suszarkę do włosów z dyfuzatorem. Chyba mnie nie trafił, odklejam policzek od lewej szyby i przyjmuję normalną pozycję na siedzisku Helmuta ;-). Mijając rewolwerowca, zobaczyłem szelmowski i tajemniczy uśmieszek wyłaniający się spod „ kapelusza Kowboja z Dzikiego Zachodu”. Tak to byli oni, ci sami, ładnie ubrani, jak ja Was lubię…

„Autobusy i tramwaje

Autobusy i tramwaje…” ♫♫♫

Nie wiedzieć czemu, radośnie i z pewną ulgą zaczynam sobie nucić pod nosem krótki refrenik kultowej polskiej kapeli.

Jakiegoś kolejnego dnia, światła na trasie pięknie się układają, próbuje tego nie zepsuć i się do tej harmonii dostosować. Przekładam w porę i na czas zwrotnice, płynna jazda aż miło, kierunek Budziszyńska, rondo Nowaka- Jeziorańskiego. Solaris mknie bezszelestnie przez układ zwrotnic na wprost, przyhamowanie na środku, co by kolega z naprzeciwka nie miał stressa z zwrotnicą kolizyjną. Po kiwka i uprzejmości z kabiny kolegi, a  w mojej gawrze słyszę komunikat.

– 526! Proszę wolniej, miej litość dla tych zwrotnic i krzyżaków!

ZAMARŁEM… fakt miałem na prędkościomierzu te parę km/h za dużo, światło pasowało…

Wciskam na ekranie dotykowym NADAWANIE.

– Zrozumiałem .

Strach mnie obleciał, nic więcej nie odpowiedziałem.

– 526, spokojniej, wolniej, życzymy miłego dnia.

Chyba już nic nie wydukałem, tak mnie zamurowało.

Jak ja Was lubię…

„Autobusy i tramwaje

Autobusy i tramwaje…” ♫♫♫

Innym razem, zajeżdżam na Ogrody. Zostaje tylko ostatnia prosta ;-), czyli Ogrody – Franowo i do domu. W tym dniu pierwszy raz linia nr 18, ba nigdy wcześniej z instruktorem nauki jazdy czy patronem nie jechałem przez Kaponierę w stronę Starego ZOO. Sympatyczna Dyżurna wychodzi i mówi:

– Pamiętaj na wysokości ulicy Wawrzyniaka, jak i całe Dąbrowskiego obowiązuje 30km a nie 50km/h.

Zaniemówiłem. Skąd Dyżurna może wiedzieć, że mój Helmut tyle tam wyciąga? ;-).

-Dobrze

Wymamrotałem tonem jakby to było ostatnie życzenie skazańca.

-Z Nadzoru dzwonili żebym tobie przypomniała…

Ufff…Jak ja Was lubię…

„Autobusy i tramwaje

Autobusy i tramwaje…” ♫♫♫

W tym dniu jakieś fatum na mieście, kolizje, wypadki, awarie, co rusz coś. W kabinie panel z komunikatami rozgrzany do czerwoności. Nie nadążam czytać i zamykać. Na Moście Teatralnym od Okrąglaka tramwajów ustawionych jak mrówek. Dzielny i nieustraszony fachura z Nadzoru sprawnie kieruje ruchem na zbiegu ulic Dąbrowskiego/Roosevelta.

Trasa na Sobieskiego zablokowana, jakaś poważna awaria taboru przy wjeździe na trasę Poznańskiego Szybkiego Tramwaju. Wszystkie pojazdy szynowe kierowane w lewo na Kaponierę. Zamyślony, czekałem na komunikat, jak mam jechać,  jakim objazdem… Podjeżdżam i zerkam czy mam załączonego tracka i masz babo placek, Tramino chce na prawo… Myślałem, że zapadnę się pod ziemię!

-Panie motorniczy system track nawalił?

Słyszę bolesną jak żądło osy uwagę wypowiedzianą z ust będącego w „ferworze walki” pracownika Nadzoru.

-Miałem włączony, na…na…na pewno.

Zacząłem się jąkać sam nie wierząc w to co mówię.

Wymowne spojrzenie Nadzorcy i kontynuuje :

-Cofamy z asekuracją, dwa gwizdki jedziemy, jeden gwizdek stoimy!

Tak jest Her Komendant w duchu pomyślałem i od razu rezon i humor powrócił!

Jak ja Was lubię…

„Autobusy i tramwaje

Autobusy i tramwaje…” ♫♫♫

Skrzyżowanie ulic Królowej Jadwigi a Strzelecka, modernizacja sygnalizacji świetlnej. Ruchem w tym newralgicznym miejscu kieruje Pan z Nadzoru, do pomocy ma dwóch funkcjonariuszy z Policji.

Poezja, zobaczyć jak nasz jest w centrum tematu i zarządza współpracownikami z resortu. Tak to nasz człowiek, widać gołym okiem,  czuje temat! Miło popatrzeć jak sprawnie wszystkimi kieruje, ruch na   skrzyżowaniu płynnie funkcjonuje. Obserwuje z uwagą i dumą zza steru i czekam na swoją kolej. Ruszam i pozdrawiam naszego podniesionym kciukiem uznania. Facet ewidentnie czuje bluesa!

Jak ja Was lubię…

„Autobusy i tramwaje

Autobusy i tramwaje…” ♫♫♫

Strasznie pewnie obcesowo i wybiórczo poślizgałem się po temacie. Przykładów można by przytaczać miliony bez końca. To codzienny nasz chleb i kolegów z Nadzoru Ruchu. Chociaż czasami stoimy po dwóch stronach barykady to jednak jesteśmy jedną drużyną. Pamiętajmy o tym zwłaszcza my Motorniczowie, muszą być ogniwa w strukturach firmy które trzymają nas w ryzach i co rusz przywołują do porządku. Takie służby są niezbędne zarówno nam jak i miastu Poznań.

Niewątpliwie my Motorowi jesteśmy niezastąpionym ogniwem w układance przewozowej zwanej MPK, tak NADZÓR RUCHU dla mieszkańców miasta Poznania oraz wszystkich pasażerów komunikacji miejskiej jest WIZYTÓWKĄ kompetencji i fachowości naszej firmy! W pełnym słowa tego znaczeniu!

Jak ja Was lubię…

„Autobusy i tramwaje

Autobusy i tramwaje…” ♫♫♫

Koniec śpiewania i „bicia piany”…

…JA TEŻ CHCĘ DO NADZORU RUCHU !!!

8 Responses

    1. Krzysztof Żukiewicz

      Czekałem kiedy Twoja skromna osoba “wydobędzie” z pokładów swojej pamięci to zdarzenie… 😉
      Jeszcze raz dziękuje za wyrozumiałość i pomoc! 🙂

  1. Fajnie piszesz znam to wszystko z własnego doświadczenia, teraz dzięki Bogu na emie-pozdrawiam-3232

  2. Ciekawie się czytało. Pozdrawia szeryf z skrzyżowania ulic Królowej Jadwigi a Strzelecka 😉 Arnie.

    1. Krzysztof Żukiewicz

      No to pięknie :-). Mam nadzieję, że być może inni którzy przeczytają dokładnie skojarzą przytaczane opisy zdarzeń…
      Pozdrawiam i do zobaczenia. Krzysztof

  3. Fajnie napisane
    Kiedyś usłyszałem “smyknij na czerwonym” za chwilę “jedź w cieniu” choć słońca było brak.Pozdrawiam Roman #2819

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *