“KOSMICZNY” JASIU

Wszechświat ma odwieczny problem – nieustanne zmagania dobra ze złem. Od prawieków na planecie Ziemia też tak było, jest i zapewne będzie. Nic odkrywczego. Saga filmów „Stars Wars” która od lat króluje na światowych ekranach kin pokazuje dobitnie, że temat tych zmagań, tych tarć interesuje nas dogłębnie, to problematyka ponadczasowa…

Czy podświadomie nie jest tak, że każdy z nas jako jednostka, dąży do „znalezienia” siebie w tym Uniwersum? Określenie priorytetów, dążeń i celu w życiu? Szukamy umiejscowienia, przynależności i akceptacji nas w „panteonie” rasy ludzkiej? Często wykraczamy w tych przemyśleniach poza sferę logicznego myślenia i doszukujemy się jakiś przesłanek w kosmosie…

W tym wpisie nie będzie o tej wielkiej kosmicznej odysei, o tym kinowym arcydziele ale o ludziach ziemianach w których jest coś z kosmosu 😉. Czasami dość przypadkowo tacy pojawiają się na naszej drodze…

Dzień 6 marca, to dla jednych zwykły, niczym nieszczególny, niczym niewyróżniający się dzionek. Dla płci pięknej to już „lekki niepokój” w oczekiwaniu na niespodziewaną niespodziankę. Ta „brzydsza połówka” rasy ludzkiej już rozmyśla zatroskana i zafrasowana, co szczególnego kupić i o ile lżejsza będzie kieszeń 😉.

Dla piszącego te słowa powyższe rozterki były wtedy jeszcze dalekie, gdyż owego szóstego dnia marca miał urodziny. Dosyć niespodziewanym prezentem, ale jakże wzruszającym i przejmującym było poznanie „kosmicznego” Jasia.

JASIA CIESIELSKIEGO Z ROGOŹNA!

Zaproszony na spotkanie z Jasiem i jego rodzicami przybyłem o omówionej godzinie do zajezdni Głogowska. Gospodarzem oprowadzającym „po włościach” był Pan Piotr. Pomagającym troszkę Jasiowi w prowadzeniu Bety był Pan Robert. Towarzyszyła nam także w tym „zimowym tramwajowym pikniku” Pani Iwona oraz Pani Kasia uwieczniająca te chwile foto aparatem za zgodą oczywiście rodziców gościa specjalnego.

Dlaczego to spotkanie? Geneza.

Jakiś czas temu doszło do nieprzyjemnej sytuacji w tramwaju w której miał na swoje nieszczęście uczestniczyć Jasiu. To jedna z takich sytuacji, gdzie każdy zrobił wszystko prawidłowo, ale finalnie traumatyczne przeżycie mogłoby zostawić jakieś negatywne wspomnienia w głowie 7-  latka. Do tego nie mogliśmy tak „po ludzku” dopuścić, aby tramwaj temu poszkodowanemu Jasiowi źle się kojarzył …

Po tym zdarzeniu, w lutym Jaś wraz z rodzicami został zaproszony na Franowo. Tam wspomniany Pan Piotr, a także Pan Sebastian i Pani Halina czyli gospodarze obiektu pokazali cały „areał” piękna i magii tego miejsca.

FRANOWO – ZAJEZDNIA TRAMWAJOWA

Jaś był miejscem oczarowany. Oczarowani Jasiem byli uczestnicy spotkania. Na Franowie okazało się, że chłopak ma nieprawdopodobną, bogatą wiedzę tramwajową w szeroko pojętym znaczeniu. Odniosę się w tym miejscu do opisu spostrzeżeń Pana Piotra z wizyty Jasia na Franowie

  *cyt. „ …Nie mieliśmy jeszcze pojęcia, że mamy do czynienia z fanem i znawcą tramwajów. Zanim jeszcze wysiadł z samochodu już poprawiał błędy taty – “to nie jest Gamma tylko Moderus Beta” poprawił tatę gdy ten wskazał na niebieski tramwaj, który rzeczywiście był Moderusem Beta tyle że w barwach Wrocławia… ”

W czasie wizyty zdumienie nie opuszczało gospodarzy…

*cyt. „ …patrzeliśmy z nieukrywaną radością i wzruszeniem z jaką pasją
i wręcz miłością Jaś zadawał pytania i dzielił się wiedzą o tramwajach. Opowiadał o ich budowie, o tym na jakich liniach i trasach można je spotkać. Każdy tramwaj Jaś musiał dotknąć a podczas przejażdżki po zajezdni jego radość zaraziła nas wszystkich… ”

Rodzice Jasia zdradzili skąd te zainteresowanie się pojawiło…

Z JAKIEJ PLANETY JEST JASIU?

Mama tego „kosmity” mówi:

-Urodził się w 26 tygodniu ciąży w Poznaniu, szpital ulica Polna. Teraz mieszka w Rogoźnie.

Po rozmowie z Jasiem podczas wizyty na Głogowskiej , nie wiem dlaczego ale spojrzałem na niego jak na  bohatera kreskówki z moich czasów – HE-MANa! Pamiętacie jeszcze?

W oryginale: He-man and the masters of the universe.

Moje pokolenie na pewno pamięta! 😊. Jaś przy tramwaju – ten błysk w oczach, mimika, gestykulacja i „bijąca” z jego twarzy nieprawdopodobna siła i moc! Jak przed lustrem, mam odbicie Jasia, po drugiej stronie Adam z planety Eternia,  główny bohater bajki gdy w danej mu mocy, chwyta za swój czarodziejski miecz i mówi:

– Na potęgę Posępnego Czerepu. MOCY PRZYBYWAJ!!!

Tytułowy bohater wraz z jego tygrysem zmieniają swoje oblicze, Adam zmienia się w He-Mana…

Jaś „przywdziewa” kostium tego bohatera gdy dotyka naszą bimbę…Bo nie wiem czy wspomniałem wcześniej, właśnie Jasiu emanuje taką mocą i energią, która jest dana tylko ludziom wyjątkowym. Napisałem, że Jasiu jeździ na swoim „kosmicznym wózku”? Że los od najwcześniejszych jego dni na planecie Ziemia nie szczędzi mu trudności i przeszkód? O tym, że urodził się z mózgowym porażeniem dziecięcym? Pewnie też nie napisałem wcześniej, że wbrew nierokującym dobrze zapowiedziom lekarskim, Jaś robi coraz większe postępy? Postępy to przede wszystkim zasługa Jasia i ogromne zaangażowanie w rehabilitację rodziców, najbliższej rodziny oraz ludzi dobrej woli.

Jaś Tramwajarz to inteligentny i żywotny dzieciak ze swoją nieprawdopodobną pasją tramwajową. Rodzice Jasia zauważyli to rodzące się zainteresowanie podczas dojazdów do Poznania na regularne zabiegi. Cześć trasy rodzice wraz z chłopcem pokonywali tramwajem.

Tak się zaczęło…

– Teraz ja i mąż, wzajemnie przypominamy sobie, że trzeba wygospodarować dodatkowy czas do takiego wyjazdu, gdyż synek „nie daje nam żyć”, co rusz wymyślając nowe trasy tramwajowo-wycieczkowe z różnymi rodzajami taboru po mieście. 😊 Opowiedziała Mama Jasia, Pani Marzena.

W obecności tego niezwykłego chłopca czas przelatuje jak „wiatr przez włosy” – szybko i pozostawia „rozgardiasz” na (w)głowie…

Bliźnięta, nie, nie to nie moje marzenie na powiększenie rodziny 😉, tylko znak zodiaku tego nietuzinkowego przyjaciela poznańskich tramwajarzy. Co wyczytałem w mądrym operacie wróżbity? „Osoby urodzone w znaku Bliźniąt mają bystry umysł i wiele zainteresowań” a w czołówce tego opisu „Znak Bliźniąt przynależny jest do żywiołu Powietrza, czyli do znaków zmiennych. Patronem tego znaku jest Merkury. Połączenie to daje osobom urodzonym w Bliźniętach pewną niestałość, potrzebę szukania swojego miejsca, coś, co cały czas gna je na przód i każe wierzyć, że gdzieś, pod innym niebem jest coś, co je uszczęśliwi…”. Czyli jednak kosmita 😉!

Patrzę na Jaśka „kosmitę” i tak sobie myślę. Dobrze się stało, tak stać się musiało, że to towarzystwo w Zajezdni wspólnie się spotkało? Tajemnicza energia, przeznaczenie, a może magiczna moc, albo układ gwiazd i konstelacji? Nie wiem… Wiem jedno, Pan Piotr i wszyscy zaangażowani pomagający podczas tych spotkań, w suwenirach chłopakowi coś tam przekazali? Kamień węgielny? Czapkę mocy? Nieeeee, oni WSZYSCY i ja to piszący żeśmy po stokroć o wiele cenniejsze od przekazanych gadżetów – DOSTALI! Ale co? Moc i siłę, naturalność i „spontan” co „bije” od postaci Jasia i przeszywa   nasze serce niczym fluorescencyjny laserowy miecz świetlny z sagi Gwiezdnych Wojen.

DZIĘKUJĘ TOBIE JAŚKU, ŻE CIEBIE POZNAŁEM.

GDY BĘDZIESZ JANKIEM,

 CZAS POMYŚLEĆ NAD KOLEJNYM NASZYM SPOTKANIEM.

 KIEDYŚ STAROŚĆ MNIE DOPADNIE,

PAN JAN ŚWIAT ZDOBYWAĆ BĘDZIE…

PAMIĘTAJ!!!

JA O TOBIE PRZY ZDJĘCIACH WSPOMINAĆ BĘDĘ!

Kochani, kwiecień to nie tylko pomruki wiosny albo Prima Aprilis. Ten miesiąc to także dla spóźnialskich bardziej przyziemne doznania. Urząd Skarbowy jak co roku pyta, komu przekażesz 1% swojego zeszłorocznego „zarobkowania”?

A P E L U J Ę  ! ! !

JEST TAKI JAŚ Z ROGOŹNA   

   



*- cytaty wykorzystano z tekstu „JAŚ-Jedyny taki tramwajarz” autorstwa Piotra Stachowiaka

( kwartalnik Z ŻYCIA MPK – wydanie marzec 2018 rok )

4 Responses

  1. Rzeczywiście brat jest ksomitą, super kosmitą. Dla mnie jest autorytetem a to wręcz niemożliwe, żeby młodsza osoba była godną naśladowania, na Jasia należy patrzeć z wielką dumną, bo były sytuacje z którymi on poradził sobie, gdy niejeden dorosły nie dałby rady. Pierniczemu Motorniczemu dziękujemy za miłe słowa. Buziaczki dla Franowo przesyła siostra Jasia, Julka 🙈❤️

  2. Jaś to rzeczywiście wyjątkowy chłopak, który zaraża energią wszystkich wokół siebie. Zrobimy wszystko żeby ten krąg jeszcze bardziej powiększać. Jestem przekonany, że to dopiero – parafrazując klasykę filmu – “początek pięknej przyjaźni”.

  3. Panie Krzysztofie,
    przeczytane 3x..głośno Jasiowi dużo pytań w trakcie czytania…
    Prawdziwe, prosto z serca ❤ panie motorniczy. Brakuje nam słów aby podziękować.
    Super tekst który daje siłę i pokazuje że idziemy w dobrym kierunku
    Dziękujemy za pojawienie się Pana na drodze Jasia, mamy nadzieję że spotkany się wczesniej a nie dopiero jak Jaś będzie Jankiem.

    1. Krzysztof Żukiewicz

      Oczywiście Szanowni Państwo że spotkamy się wcześniej, tak tylko do rymu-odezwy mi pasowało ;-). Dziękuje za miłe słowa…
      Wytrwałości i wzajemnego zrozumienia w życiu codziennym tego gorąco życzę WASZEJ RODZINIE! Do zobaczenia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *